Tag

projekty

Browsing

Rok 2011. Pociąg relacji Gdańsk – Malbork. Wraz z moim znajomym z którym wspólnie uczymy się programować wracamy z naszego pierwszego szkolenia na którym uczyliśmy się jak tworzyć aplikacje w technologii Ruby on Rails. Ze szkolenia przede wszystkim wynieśliśmy wstręt do pizzy z kabaczkiem. W naszych głowach pojawia się nadal obraz prowadzącego, który korzystał z pięknego MacBook’a, takiego o którym zawsze marzyliśmy, oraz edytora TextMate, w którym kod Ruby wyglądał tak wspaniale.

Siedzimy na podłodze między przedziałami ponieważ tłok jest tak duży, że nie dało się wytrzymać wśród innych pasażerów. Rozmawiamy i snujemy wielką wizję przyszłości. Marzymy o tworzeniu zaawansowanych projektów, pracy z ciekawymi klientami i nowiutkich pachnących makach. Zza okna widzimy znajomy krajobraz, nasza podróż dobiega końca. Czas wrócić do rzeczywistości.

Uwielbiam powracać do tego momentu. Czasami mam wrażenie, że był to kadr z filmu, nie sytuacja w której uczestniczyłem. Tym bardziej, że wszystkie nasze plany z tamtej perspektywy wydawały się gigantyczne i wręcz niemożliwe do realizacji. Prawdopodobnie nigdy później z taką pasją nie rozmawiałem z nikim o programowaniu, karierze programisty oraz o chęci dzielenia się z innymi swoją wiedzą za pomocą pisania. Odkąd pamiętam kochałem pisać. Pamiętam także, że zanim pokochałem pisanie bałem się już tego co powiedzą inni.

Rozwój pobocznego projektu to często ostatnia rzecz o której nasza głowa myśli po całym dniu pracy. Zmęczenie daje o sobie znać, nieobejrzane odcinki ulubionego serialu można już liczyć w dziesiątkach a od premiery gry, na którą tak bardzo czekaliśmy minęło już kilka tygodni. Bez względu na to czy chcemy tworzyć projekt, który w przyszłości da nam kolejne źródło dochodu, planujemy odejść z etatu i pracować na swój rachunek czy po prostu chcemy nabywać nowe umiejętności i się realizować, często trudno wykrzesać z siebie pokłady motywacji i siły mimo gotowego planu i bardzo dobrych intencji.